Jedzie babcia przez wieś
Agata Bocheńska

Był spokojny dzień, wszyscy we wsi jeszcze spali  
a tu nagle grzmot i zapach spalin  
W tą spokojną wieś wpada szara błyskawica  
i to nie rajdowiec urządza wyścig na ulicach!

e C H  
e C H  
e C H  
e C H

  

Jedzie babcia przez wieś, 80 lat na karku  
jedzie babcia przez wieś, 80 na liczniku  
Jedzie babcia przez wieś, 80 lat na karku  
Jedzie babcia przez wieś w swoim starym tico.

e C H  
e C H  
e C H  
e C H

Pomarszczona, stara dłoń mocno trzyma kierownicę.  
Silnik głośno gra, bo uszy trochę nie dosłyszą  
Chore stawy i żołądek, na żylaki nic już nie pomoże  
a zaćmiony wzrok wciąż omiata wiejską drogę.

e C H  
e C H  
e C H  
e C H

  

Jedzie babcia przez wieś, 80 lat na karku  
jedzie babcia przez wieś, 80 na liczniku  
Jedzie babcia przez wieś, 80 lat na karku  
Jedzie babcia przez wieś w swoim starym tico.

e C H  
e C H  
e C H  
e C H

Wysłużony wóz, dwadzieścia pięć już liczy wiosen,  
mało widział miast, choć dużo takich widział wiosek.  
Wie, że zaraz się rozleci, trzęsie się jak galareta,  
ale ciągle gna, razem z babcią, jak rakieta.

e C H  
e C H  
e C H  
e C H

  

Jedzie babcia przez wieś, 80 lat na karku  
jedzie babcia przez wieś, 80 na liczniku  
Jedzie babcia przez wieś, 80 lat na karku  
Jedzie babcia przez wieś w swoim starym tico.

e C H  
e C H  
e C H  
e C H