Bezimienny deszcz
Jagoda Ciszewska

Kap po policzku płyną łzy  
Kap kap deszcz przyłączył się do nich  
Z nim samotna nie będę  
Już samotna nie będę

d a  
d a  
g a B  
B C d

  

  
  
  

B C a B  
g C a d  
B C a B  
g a d

Zabrał łzy, w ich morzu utopił  
Smutek, tęsknotę, złudzenia, że kiedyś my…  
Odtąd jestem wolna  
Z nim wreszcie jestem wolna

d a  
d a  
g a B  
B C d

  

Choć bezimienny i przelotny  
To on najlepiej mnie zna  
Zawsze wierny, słuchający  
Jak ty z dawnych lat

B C a B  
g C a d  
B C a B  
g a d